A jednak niektórzy Polacy traktują Rosjan jako żołnierzy godnych współczucia. Maryśka z Teresy Lubkiewicz-Urbanowicz karmi rosyjskich jeńców, bo twierdzi, że to tacy sami ludzie... Wcześniej, jeszcze gdy mieszka w mieście, po zakończeniu okupacji sowieckiej, litościwie traktuje wygnaną z domu żonę rosyjskiego dygnitarza.